Music
piątek, 11 października 2013
Czy to na prawdę musi się tak skończyć? Rozdział 8.
Czy to na prawdę musi się tak skończyć? Rozdział 8.
"Czasem życie nas zaskakuje"
Baza Diego tydzień później:
Tomas:
Wciąż zastanawiałem się kim była ta dziewczyna?!
Rozmyślanie przerwał mi Diego, który po chwili powiedział:
- I jak Ci się tu podoba mam nadzieję, że bardzo, ponieważ zostaniesz już tutaj na zawsze....
(I szyderczy śmiech rozległ się po całej bazie).
Violetta:
Cały tydzień dzwoniłam do Tomasa policja szukała go po całym kraju lecz nic nie znaleźli...
Cami i Fran siedziały ze mną przez cały czas....
Rozmawiałam z dziewczynami ale rozmowę przerwała nam Olga, która przyniosła tort czekoladowy i powiedziała:
-Macie tu dziewczynki coś na osłodę..
Wzięłyśmy do ust po kawałku tortu i jak na zawołanie wypluliśmy go równocześnie...
Olga spytała się z dziwieniem co się stało?!
I sama spróbowała i także wypluła i powiedziała:
-Chyba dodałam za dużo soli... I zabrała nam tort...
W tym samym czasie baza Diego:
Diego:
Wciąż zastanawiałem się co mam zrobić z tym Tomasem denerwował mnie a wiedziałem, że dziewczyny na motorach chętnie go sobie wezmą nie wiem po co chyba do zabawy...
Szefowa dziewczyn na motorach:
Po chwili znów przyjechałyśmy do bazy Diego. Podeszłam do niego i powiedziała:
-Może ubijemy jakiś interes?
On się na mnie popatrzył i powiedział:
-A co masz na myśli?
Ja na to:
-Co powiesz na 10 tys. za tego jak mu tam... Tomasa?
Zauważyłam, że się zastanawia i po chwili powiedział:
-Dobra, okej niech będzie tylko zapłata z góry i do ręki, rozumiemy się?!
Ja na to:
- Oczywiście... -I krzyknęłam do dziewczyn: -Dajcie mu forsę.
A one dały...
Zabrałyśmy Tomasa i pojechałyśmy zauważyłam, że ktoś wysłał za nami ogon i przyśpieszyłyśmy...
::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::
Jak się podoba?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz