Music

niedziela, 20 października 2013

Czy to na prawdę musi się tak skończyć? Rozdział 10.

Czy to na prawdę musi się tak skończyć?   

Rozdział 10.



Dziesięć miesięcy później:

Violetta: 



Dzięki Naty, Ludmile i Lenie w końcu mam Tomasa blisko siebie. Lecz gdy Naty Mi powiedziała dlaczego Tomas był więziony zrozumiałam, że w Argentynie nie będziemy bezpieczni. Gdy Pablo i Antoni dowiedzieli się, że pół Studia ma zamiar się wyprowadzić z Argentyny osłupieli . Chcieli nas powstrzymać ale my wiedzieliśmy, że jeśli wciąż będziemy tu to Diego wraz ze swoimi ludźmi nas załatwią... 

Fran: 



Te dziesięć miesięcy odmieniło nas wszystkich. Nie tylko Tomasa i Viole. Ale całe Studio teraz żadne z nas nie ufało ludziom... Byliśmy zamknięci w sobie. Dokładnie jak ten koleś na końcu ulicy... jak on się nazywał... już wiem Leonardo... Później wam o nim opowiem... 

Tomas:



Nigdy w życiu nie wybaczył bym sobie, że coś stało się Violi albo moim znajomym... więc namówiłem ich żebyśmy wyjechali z tond...

Tydzień później:



Cami:



Każdy z naszych przyjaciół dziś się pakował mieliśmy wyjechać o 16:00. I gdy wszyscy byliśmy spakowani przyjechała firma transportowa. Koleś, który prowadził samochód wydawał mi się dziwnie znajomy... Ale to nie ważne... Wszyscy siedzieliśmy wraz z wagarzami w jednym wielkim luksusowym samochodzie, który załatwił tata Violi... Nagle usłyszeliśmy huk i wyjrzeliśmy przez okna i zobaczyliśmy strasznie zabrudzony budynek. Nagle otworzyły się drzwi samochodu i tam stał nie zgadniecie kto Diego wraz z dziesięcioma ludźmi... Gdy spojrzeliśmy się na kierowce zobaczyliśmy tam tego dziwaka z Argentyny Leonardo...


:::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::

Jak się podoba?  :*







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz